piątek, 14 marca 2014

33. EFEKTY A6W


Zaczęłam w styczniu A6W i nadszedł koniec mojej walki o mięśnie brzuszka. A właściwie to początek, bo widzę efekty i nadal będę nad nim pracować.

Po 42 dniach A6W oto mój brzuszek:
                                         Przed                                                 Po

Moje spostrzeżenia:

1). Na pewno polecam
2). Miałam robić po 3 serie robiłam po 2 bo nie dałam rady
3). Ilość powtórzeń - też robiłam tyle ile zdołam
4). Gdyby nie moja słabość do słodyczy mięśnie byłyby bardziej widoczne
5). Systematyczność - codziennie po 20-stej na ulubionym serialu i nie ma zmiłuj 
6). Nie odczuwam żadnych bólów pleców - przy robieniu oczami patrzę w sufit
7). Czy będę jeszcze robić A6W ?- Nigdy nie przestałam ! Gdy w dzień nie mam treningu na brzuch to właśnie wieczorem robię A6W
 
 


9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja widzę, ale na zdjęciach to różnie, ciągle uczę się jak sobie dobrze zrobić zdjęcie.

      Usuń
  2. gratuluję, piękny brzusio. Ja już tyle razy podchodziłam do 6 Weidera, ale po 12 dniach odpuszczałam, za bardzo bolał mnie kark, tak bym chciała dotrwać do 42 dni.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele słyszałam o bólach pleców i karku, wydaje mi się że to zależy od techniki wykonywania. Nie odrywałam pleców od podłogi tylko ramiona i głowa do góry - patrzymy na sufit. Dzięki temu nic mnie nie boli.

      Usuń
  3. Super efekt! Gratulacje :)))
    http://fitdevangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam, ja nie dałam rady, ale niestety systematyczne ćwiczenia chyba mi nie leżą. Wolę bieganie, jazdę rowerem czy zwykłe chodzenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szóstka Weidera jakoś mi nie przypasowała. ja dostosowałem sobie trening pod siebie, a wykonuję około 3 ćwiczeń w leżeniu, a resztę w zwisie na drążku. Sześciopak już jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, na drążku ciężko i skutecznie :)

      Usuń
  6. Do A6W podchodziłam dwa razy. Pierwszy raz wymiękłam po ok. trzech tygodniach, następnym razem po miesiącu. Uważam, że dla kogoś, kto nie jest specjalnie wysportowany, ćwiczenia są bardzo wyczerpujące, na dodatek bardzo obciążają kręgosłup. To właśnie było przyczyną przerwania ćwiczeń za drugim razem. Efekty w moim przypadku były praktycznie zerowe - fakt trochę brzuszka posiadam. Uprzedzam pytanie: wszystkie ćwiczenia wykonywałam starannie. Osobiście odradzam A6W, moim zdaniem lepsze efekty dają ćwiczenia typu plank. A najlepsze efekty uzyskałam stosując odpowiednią dietę. Do tego z czasem doszły ćwiczenia aerobowe i przyzwoity spalacz, w moim przypadku jest to Olimp W ciągu 4 miesięcy diety i dwóch miesięcy ćwiczeń schudłam 11 kilo. Może nie jest to dużo, ale odchudzanie jest łatwe tylko w telewizji ;)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za wszystkie komentarze, dzięki nim motywacja nigdy nie mija.