Podobało mi się wyzwanie w poprzednim tygodniu TU i czas na następne.
WYZWANIE TRENINGOWE I DIETETYCZNE TYDZIEŃ II
Legenda do wyzwania:
Pn - Nie będę jeść słodyczy.
Wt - Jem same warzywa i owoce (dozwolony jogurt naturalny i oliwa do sałatek)
Powitanie słońca:
Śr - Jem połowę każdej porcji.
Czyli to co jadam zawsze tylko połowę porcji tego.
Czw - Jem same warzywa i owoce (ale nie chodzę głodna).
Pi - Nie jem po 18-stej.
Ćwiczenie Modlitwa to ćwiczenie na biust:
![]() |
źródło |
A jak mi poszło WYZWANIE TYGODNIOWE I
ĆWICZENIA:
Najgorsze były dla mnie
100 Pompek i 200 Burpees
Co ja sobie myślałam ! Pompki zrobiłam, ale na raty i to dla mnie za dużo, a Burpess zrobiłam tylko 100 - to jedyna porażka z tego wyzwania.
JEDZONKO:
Dzień bez słodyczy minął szybko i celowo ustawiam go w poniedziałki, bo w weekend ich sobie nie odmawiam, więc miałam dosyć.
Wtorek też okazał się bez słodyczy, bo jadłam same owoce i warzywa. I nie byłam głodna, jadłam średnio co 2,5 godz., jak miałam czas. Jest to najlepszy okres, bo jest mnóstwo fajnych owoców i świeżych warzyw i nie byłam głodna :)
Środa to warzywa na kolację, u mnie akurat kalafior.
Czwartek - to nie jem po osiemnastej, byłam troszkę głodna, ale za to wcześniej poszłam spać, bo po 22.
Piątek - kiedyś tą zasadę do każdego posiłku owoc lub warzywo stosowałam często. Po prostu wtedy mniej zjemy ziemniaków, czy chleba i przekąski składają się z owoców.
Podobno po tygodniu schudłam 0,5 kg. Podobno, bo uwierzę jak po drugim tygodniu też schudnę, bo mogą to być jakieś wahania wagi.
W weekendy jem normalnie i nic sobie nie odmawiam, zobaczymy jaki będzie kolejny tydzień.
Ogólnie wyzwanie poszło bezboleśnie bez większych trudności, lubię mieć tak rozpisane, bo to mnie mobilizuje, no i nie jest nudno, bo codziennie coś innego :)
Ciesze ze dajesz sobie rade i podziwiam Twoja wytrwalosc !
OdpowiedzUsuńChyba muszę spróbować tych małych wzywań :-)
OdpowiedzUsuńTakie krótkie wyzwania umiem wytrzymać, gorzej z dłuższymi :)
UsuńNiezły plan, nie wiem czy bym tak wytrzymała :)
OdpowiedzUsuńBurpess jest podłe:) mimo wszystko i tak podziwia, że tak ładnie wszystko zrealizowałaś :D
OdpowiedzUsuńOj, powaliło mnie, ale jeszcze kiedyś podejmę wyzwanie z Burpess :)
Usuńplan jest rewelacyjny :)
OdpowiedzUsuńFajnie, że tak dokładnie sobie wszystko rozplanowałaś, bo dzięki temu dużo łatwiej trzymać się postanowień : )) Powitanie słońca staram się robić codziennie rano po wstaniu z łózka, wtedy humor skacze do góry o wiele stopni :D
OdpowiedzUsuńja też jak mam nie jeść po 18 to idę spać wcześniej :)
OdpowiedzUsuńTo dobry sposób i przynajmniej się wyśpię :)
Usuń100 pompek to nie lada wyczyn. Gratuluję.
OdpowiedzUsuń200 Burpess, to też rzeźnia. Jak ktoś nie jest wprawiony, to można zemdleć nawet :)
To fakt wykończyło mnie, ale jeszcze kiedyś do tego wrócę :)
Usuńwow! jesteś dzielna! mega dzielna!
OdpowiedzUsuńweronikarudnicka.pl
Ooo dobry pomysł ! :) muszę spróbować ! :D
OdpowiedzUsuńGratuluję efektów i wytrwałości w działaniu :)
Mnie też motywuje takie rozpisanie planu. :)
OdpowiedzUsuń