poniedziałek, 21 lipca 2014

85. CYWILIZACJA a OTYŁOŚĆ

A już myślałam że to moja wina, że biodra się poszerzają, a wałeczki na brzuszku wystają.
Ale nie !
Na pocieszenie powiem Wam że to wina CYWILIZACJI.



Kiedyś traciliśmy dużo energii na:            Dziś:
                                                                   
*zdobywanie mięsa poprzez polowanie                           - idziemy do mięsnego
*warzywa trzeb było zasiać                                             - idziemy do warzywniaka
*trzeba rozpalić ognisko i upiec                                      - gaz nas wyręcza
*prymitywne narzędzia do zdobywania jedzenia            - traktory, kombajny
*przynieść wodę z rzeki, ze studni                                  - odkręcić kran
*poruszanie się na koniach, wóz konny                          - samochód, samolot
*pracę wykonuje się ręcznie                                          - mechanizacja linii produkcyjnych - naciskamy guziczki
*pranie w misce                                                             - praleczka
*zmywanie naczyń                                                         -zmywarka
*schody                                                                         - schody ruchome, winda
*zakupy w sklepie                                                        - zakupy przez internet
*zmieniam kanały w TV poprzez guziki                        - pilot zmienia kanały - nie muszę wstawać
*makutra i pałka do pieczenia ciasta                            - robot

Oj, można by tak wymieniać i wymieniać.
I nie o to chodzi by zrezygnować z samochodu, ale żeby odstawić go na weekend i wyciągnąć rowery.
Nie musimy wyrzucać pilota od TV ale można więcej czasu spędzić na zabawie z dziećmi.

Kiedyś przy codziennych czynnościach spalaliśmy mnóstwo kalorii, a jedliśmy mniej i bardziej naturalnie. Słodycze były tylko w postaci naturalnych owoców, a z mięsa przeważnie dziczyzna wytapiał się tłuszcz nad ogniskiem.
Ale to nie wszystko producenci i handlowcy walczą wszystkimi sposobami abyśmy kupowali więcej jedzenia.
Powiększają opakowani - gratis o 30%
Opakowania bardziej kolorowe, dla dzieci z bohaterami bajek
Pożywienie gorszej jakości, aby cena była atrakcyjna
Konkursy i loterie - wyślij kod z opakowania wygrasz samochód
Kup 3 batony 4- ty dostaniesz gratis



Tyle pułapek czyha na nas konsumentów, ale my się nie dajemy bo coraz częściej jesteśmy świadomi co nam próbuje się wcisnąć. A zdrowe odżywianie jest na topie i dbałość o sylwetkę i sport wchodzą powoli w nasze codzienne życie.

Życzę Wam i sobie abyśmy umieli wybrać to co najlepsze z CYWILIZACJI, aby nasze życie było zdrowe, aktywne i szczęśliwe :)

A Wy bez jakiego wynalazku nie możecie żyć ? :)

19 komentarzy:

  1. staram sie aktywnie spedzac czas, zwlaszcza latem

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ha, to akurat dobre uzależnienie :)

      Usuń
    2. Też tak uważam chociaż moja pupa ma czasem lekkie wątpliwości;-P

      Usuń
  3. Nie mogę żyć bez laptopa oczywiście i on pewnie także przyczynia się do mojej wysokiej wagi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, internet to straszny wynalazek u mnie zastąpił TV :)

      Usuń
  4. Ja roweru nie mam choć bym chciała ale chyba mam nadmiar wrażeń sportowych

    OdpowiedzUsuń
  5. Może nie do końca, to jest wina cywilizacji, a kierunku w którym poszła. Kapitalizm, konsumpcjonizm, szukanie tanich rozwiązań spożywczych. Niczego złego by nie było w kupowaniu mięsa, czy mleka w sklepie, gdyby ktoś nie chciał nas oszukiwać, dodając chemiczne produkty zastępcze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ufff, a już myślałam że to moja wina:)))
    A tak serio to, trzeba się ruszać i zwracać uwagę na to co i ile jemy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Internetu :-)))
    Do pracy i do rozrywki i do kontaktu służbowego :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. uff ja od miesiaca bardzo wczesnie rano smigam na rowerku dopracy:) Od razu mi lepiej jak pozegnalam sie z autobusem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie niezmiennie przeraża coraz gorsza jakość jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, ja nie dałabym rady bez komputera. Ale za to zwracam uwagę na to co jem.

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś staram sie zeby dobrze jesc :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trafne spostrzeżenia! Jeśli złożymy to wszystko do kupy, to faktycznie o ile więcej przy każdej czynności było krzątaniny, a jedzenie nie było wzbogacane aż tak bardzo różnymi E-coś tam, tłuszczami utwardzonymi, syropkami glukozowymi, cukrem, solą. Nasze oponki są efektem cywilizacyjnym, na szczęście, ciągle jeszcze da się stworzyć swoją małą, naturalną wyspę na oceanie cywilizacji ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy sobie same stworzyć tą wyspę, bo świat jednak jest nastawiony na zyski z żywności, a nikt się nie martwi o tych co to zjadają :)

      Usuń
  13. Cieszę się, że nie mam samochodu (i tak nie byłoby mnie na niego stać) i poruszam się komunikacją miejską, a z niej przecież trzeba dojść do celu. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wlasnie sprzedalam samochod rok temu bo stalo sie u mnie panaroja ze chcialam jechac do sklepu ktory sie miesci pare metrow dalej ; / teraz z mezem jestesmy szczesliwi ze spacerowania po miescie :) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za wszystkie komentarze, dzięki nim motywacja nigdy nie mija.