Planowałam w tym miesiącu przebiec moje pierwsze 8 km i udało się !
A wracając do domu miałam jeszcze spory zapas sił, co mnie bardzo cieszy bo zbliżam się pomału do mojej upragnionej dziesiątki.
Bieganie 18
12 Październik NIEDZIELA
7:30 to dobry czas na bieganie, słoneczko i chłodne powietrze, bo ok 6 stopni. Znowu zapomniałam rękawiczek i na początku mi rączki marzły, bo trzymałam w nich jeszcze telefon, ale potem się już mocno rozgrzałam.
Jeszcze brakuje mi czegoś pod szyję, bo jak wieje to nie jest przyjemnie, a będzie coraz gorzej z pogodą.
Kiedy wracałam po ósmej to już wszyscy powychodzili z psami na spacer i to nie było miłe. Psy są bez kagańców i niektóre dość agresywne, musiałam zwalniać a nawet iść, bo mijałam nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy nawet nie mieli zamiaru psa przytrzymać kiedy widzą że ktoś biegnie.
Na szczęście nie wszystkie psy tak reagują na biegaczy, a i dużo właścicieli uśmiecha się miło i na wszelki wypadek przytrzymują na smyczy.
Moje kilometry:
Cieszy mnie tempo, bo na razie skupiam się na ilości kilometrów a nie na szybkości. Oby listopad też miał piękne poranne niedziele, bo będzie mi brakować cotygodniowych dłuższych biegów.
![]() |
A to chyba mój nałóg - słodycze :) |
Pięknie biegasz :-)
OdpowiedzUsuńPrzypomina mi to moje początki jeżdżenia na rowerze...
Na szczęście nadmiar kalorii ze słodyczy wybiegasz, więc chyba możesz jeśc cukier i słodycze ?? :-)))
Ach, zawsze troszkę spalę, ale jakby to było super jakbym spalałam, a słodyczy nie jadła - to bym miała figurkę ! :)
UsuńGratuluję! Bardzo się cieszę z Twoich osiągnięć! :)
OdpowiedzUsuńSłodycze to niestety uzależnienie. :D Chociaż ja już i tak ograniczyłam. :D
Brawo!! ;-) Piękne dłuższe wybieganie ;-) Co do psów to rzeczywiście nie fajna sprawa. Ja sama mam dużego psa owczarzycę i mimo tego, że wiem, że jest mega łagodna i najchętniej zalizała by wszystkich na śmierć staram się, żeby nie napastowała ludzi. Nie każdy lubi zwierzęta, sporo osób boi się psów, więc spuszczam ją ze smyczy tam gdzie mam pewność, że na nikogo nie będzie zwracała uwagi. Ale są ludzie i ludzie i wiele nierozsądnych (żeby nie powiedzieć głupich) właścicieli psów, którzy uważają się i swojego czworonoga za panów ulicy / chodnika / ścieżki w lesie / trawnika itp.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię psy, ale te których nie znam to się boję. To jest chyba w naturze piesków że chcą dogonić kogoś kto im się wydaje ucieka i tu jest rola właścicieli, aby nauczyć pieski posłuszeństwa. Znam psy które bardzo ciężko się uczy, no to chyba tylko pozostaje kaganiec i smycz aby było bezpiecznie.
UsuńPięknie:) Gratuluje postępu.
OdpowiedzUsuńGratuluję! Świetny bieg :)
OdpowiedzUsuńGratuluję 8 i życzę 10:D
OdpowiedzUsuńGratuluję :)
OdpowiedzUsuńJa swójego zawsze trzymam bo on lubi biegać, a raczej za biegaczem bym nie nadążyła żeby go złapać ;)
OdpowiedzUsuńTak sobie pomyślałam ze jak któryś piesek za mną kiedyś pobiegnie to niezły czas zrobię :)
UsuńPodziwiam:) Ja nie jestem z tych co to dotrzymują sobie samej słowa, a też obiecywałam się wziąć za bieganie.Na usprawiedliwienie mam za to moje hula hop i skakankę ,którym staram się codziennie poświęcić kilkanaście minut.Na razie jednak nie widzę rezultatów- a na stronach dziewczyny mówiły ,że po 2 tyg już widać efekty :(To bardzo mnie zniechęca:(
OdpowiedzUsuńOd decyzji do biegania też u mnie troszkę czasu upłynęło. Bardzo pomogły mi blogi dziewczyn które biegają, bardzo zachęcają i motywują - chciałam to poczuć :)
UsuńPowiem tylko tyle.... podziwiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za dołączenie do grona moich obserwatorów - jest mi niezmiernie miło :)
UsuńWiem jak każda obserwacja cieszy, dlatego z przyjemnością obserwuję !
Częściej zaglądam do obserwowanych blogów, a Twój mnie bardzo zaciekawił :)
UsuńDziękuję za dodanie do obserwowanych :)
Fantastyczny wynik. Gratuluję :-)
OdpowiedzUsuńwspaniały bieg :-) Gratuluje i bardzo zazdroszczę !!!! :)
OdpowiedzUsuń